Kreatorzy rozwoju RPO WM

W żywiole pracy

Wiesz kim są, ale czy na pewno ich znasz? Jakie konkretnie zadania podejmują członkowie Zarządu Województwa Mazowieckiego? Jak wygląda jeden dzień z ich życia zawodowego? Chcesz bliżej poznać ludzi decydujących o kierunkach rozwoju Mazowsza? W tym wydaniu e-biuletynu zapraszamy na spotkanie z Elżbietą Lanc i Rafałem Rajkowskim.

 

Lubię pracę z ludźmi – rozmowa z ELŻBIETĄ LANC, Członkiem Zarządu Województwa Mazowieckiego

Imponuje Pani swoją determinacją i charyzmą. Czy jest to Pani cecha wrodzona, czy nabyła ją Pani wraz z doświadczeniami zawodowymi?

Mam za sobą długą drogę rozwoju zawodowego. Najlepsze doświadczenia zdobywałam, pracując w szkole – kiedy byłam nauczycielem, a potem dyrektorem liceum w Łochowie. Najważniejszym wyborem jest jednak samorząd – i to od chwili, gdy zostałam starostą węgrowskim. Myślę, że dla każdego samorządowca ta praca staje się pasją. Pełniłam też zaszczytną funkcję przewodniczącego konwentu powiatów na Mazowszu, byłam członkiem zarządu Związku Powiatów Polskich i prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Czwartą kadencję jestem radną wojewódzką. W międzyczasie zdobyłam różnego rodzaju doświadczenia społeczne. Działam w OSP. Jako członek zarządu cały czas mam do czynienia z konkretnymi ludźmi i konkretnymi sprawami.

Ma Pani za sobą wieloletnie doświadczenie pracy w oświacie. Obecnie odpowiada Pani za działania w obszarze edukacji, sportu i polityki społecznej. Ciągnie wilka do lasu?

To doświadczenie bardzo mi pomaga w pracy w Zarządzie Województwa Mazowieckiego. Nauczycielem jest się na zawsze. Rozumiem potrzeby edukacji w obszarze merytorycznym i środowiskowym. Dostrzegam to, jak ważne jest łączenie w niej elementów sportu i polityki społecznej.

Elżbieta Lanc z prezentem na tle choinki, fot. Piotr Waniorek/Żelazna Studio
Elżbieta Lanc, fot. Piotr Waniorek/Żelazna Studio

 

Jak udaje się Pani godzić życie osobiste i rodzinne z powierzonymi obowiązkami, które wymagają pełnej dyspozycyjności i zaangażowania?

To jest trudna funkcja, ale myślę, że im więcej ma się w życiu zadań i obowiązków, tym lepiej. Na szczęście udaje mi się pogodzić to, co ważne. Odnalazłam równowagę w byciu członkiem zarządu, matką, babcią i córką. Aktywność zawodowa i społeczna dają mi dużo pozytywnej energii, którą wnoszę w życie mojej rodziny.

Jak dzięki wsparciu z RPO Województwa Mazowieckiego zmieniły się edukacja oraz polityka społeczna w regionie w ostatnich kilku latach? Jakie są obecnie priorytety, wyzwania i oczekiwania?

Jest to ogromna zmiana. I szkoły, i samorządy aplikują o środki unijne na realizację swoich zadań oraz inwestycji, takich jak budowy czy modernizacje obiektów szkolno-sportowych. Samorząd Województwa Mazowieckiego przeznacza spore środki na program stypendialny dla najzdolniejszych uczniów szkół podstawowych, gimnazjalnych oraz licealnych.

Priorytety i oczekiwania rzeczywiście się zmieniają. Cieszy mnie, że coraz więcej mieszkańców Mazowsza myśli o tym, jak działać i pracować na rzecz osób wykluczonych społecznie. Powstaje dużo miejsc aktywizacji zawodowej, spółdzielni socjalnych, stowarzyszeń na rzecz usług społecznych, ośrodków wspierania ekonomii społecznej. Budujące są również inicjatywy gmin i miast, w których powstają centra usług społecznych, pomagające osobom i rodzinom w potrzebie.

ciąg dalszy rozmowy z Elżbietą Lanc
Jak region wspiera zdolnych i kreatywnych?

Dzięki stypendiom, ale nie tylko. Organizujemy różne konkursy – inspirujemy młodych oraz szkoły do uczestnictwa w różnego rodzaju przedsięwzięciach, w których mogą otrzymać nagrody. Zachęcamy do zaangażowania się nie tylko w edukację, ale też w kulturę.

Czego najbardziej potrzebują dziś uczniowie i nauczyciele?

Uczniowie potrzebują mądrego wsparcia ze strony nauczycieli, szkoły i środowiska. Najważniejsze jest jednak wsparcie rodziny. Przed młodym człowiekiem stoi wiele wyzwań. Są związane nie tylko z edukacją, ale też z akceptacją w środowisku szkolnym, rozwijaniem swoich pasji.

Nauczyciele potrzebują dziś dalekosiężnej, jednoznacznej polityki w obszarze edukacji. To dotyczy m.in. programów nauczania, ale też stabilności i pewności, że będzie się zatrudnionym w jednej placówce, a nie kilku naraz i to bardzo od siebie oddalonych. Warto mieć na uwadze, że nauczyciel pracujący w kilku szkołach nie wiąże się tak bardzo z uczniami jak nauczyciel będący ciągle na miejscu.

W jakiej kondycji jest obecnie szkolnictwo zawodowe w regionie? Czy działa jakiś system współpracy szkół z pracodawcami?

Szkolnictwo zawodowe jest bardzo potrzebne w regionie. Jak już wspomniałam, w ramach RPO WM oferujemy stypendia – dotyczy to również uczniów tych szkół. W tej chwili we współpracy z powiatami, Agencją Rozwoju Mazowsza i Departamentem Edukacji Publicznej i Sportu w Urzędzie Marszałkowskim pracujemy także nad programem dla szkół zawodowych. Będzie on dotyczył nie tylko edukacji, ale też wyposażenia wszystkich placówek w potrzebny sprzęt.

Elżbieta Lanc na tle choinki, fot. Piotr Waniorek/Żelazna Studio
Elżbieta Lanc, fot. Piotr Waniorek/Żelazna Studio

 

W jaki sposób opracowuje się programy związane z profilaktyką zdrowotną dla mieszkańców Mazowsza?

Co roku Departament Zdrowia i Polityki Społecznej przygotowuje takie programy. Są one uzależnione od potrzeb wynikających z zagrożeń dla zdrowia. Każdego roku nieco je modyfikujemy. Są kierowane zarówno do osób młodych (choroby kręgosłupa, otyłość, upośledzenia oraz autyzm), jak i dojrzałych (choroby serca i płuc).

W poprzedniej perspektywie placówki ochrony zdrowia mogły pozyskać fundusze m.in. na zwiększenie dostępności i podniesienie standardów świadczonych usług medycznych. Na jakie rozwiązanie kładziemy nacisk obecnie?

Są to wszelkiego rodzaju konkursy ogłaszane przez nasz urząd. W lutym 2018 r. można będzie składać wnioski w konkursie na zakładanie czy organizowanie dziennych ośrodków pobytu dla pacjentów. Dofinansowanie z Unii Europejskiej pozyskaliśmy np. na Mazowieckie Centrum Psychiatrii „Drewnica”. Beneficjenci mogą też startować w konkursach, w których otrzymają dofinansowanie na zakup sprzętu potrzebnego w placówkach medycznych.

Czy instytucje samorządowe pomagają osobom z niepełnosprawnościami?

Oczywiście, i to na różne sposoby. Pomagamy głównie w ramach działań czy programów Mazowieckiego Centrum Polityki Społecznej. Realizujemy też zadania, korzystając ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Przeznaczamy je na infrastrukturę ułatwiającą niepełnosprawnym dostęp do obiektów użyteczności publicznej, pomoc w znalezieniu pracy czy wsparcie psychologiczne.

Zdrowy styl życia zapobiega wielu chorobom. Jak rozwinęła się baza sportowa naszego województwa? Czy nasze obiekty sportowe realizują programy prozdrowotne?

W poprzedniej perspektywie były tworzone bazy i obiekty sportowe. We współpracy z Ministerstwem Sportu ze środków Totalizatora Sportowego realizowaliśmy program związany z budową hal i baz sportowych. Teraz samorządy wojewódzkie nie mają takiej możliwości – środki dzielone są przez Ministra Sportu. Samorząd wypracował jednak swój model z budżetem ok. 10 mln zł, który zafunkcjonuje w przyszłym roku. Środki będą przeznaczone na modernizację obiektów sportowych, budowę siłowni zewnętrznych i obiektów sportowych, zakup potrzebnego sprzętu dla szkół i na stroje sportowe.

Jakie ma Pani sposoby na zregenerowanie sił po całym dniu pracy?

Czas wolny spędzam w biegu. Najczęściej uprawiam nordic walking. Bardzo lubię też muzykę klasyczną, która mnie relaksuje, wycisza i uspokaja. Poza tym, jak tylko mam wolną chwilę, opiekuję się wnuczkami.

Elżbieta Lanc ubiera choinkę, fot. Piotr Waniorek/Żelazna Studio
Elżbieta Lanc, fot. Piotr Waniorek/Żelazna Studio

 

Co Pani najbardziej lubi w swojej pracy, a co jest w niej największym wyzwaniem? Najbardziej lubię pracę z ludźmi. Cieszę się, że w życiu zawodowym mogę wykorzystywać swoje predyspozycje. Kiedy byłam nauczycielem, dzięki kontaktom z uczniami i rodzicami mogłam działać na rzecz potrzebujących. Teraz moja praca skupia się na pracy dla ludzi wiąże się z projektami unijnymi, zadaniami realizowanymi przez Mazowieckie Centrum Polityki Społecznej oraz departamenty: Edukacji Publicznej i Sportu oraz Zdrowia i Polityki Społecznej. Najtrudniejsze są wyzwania w dziedzinie zdrowia. Jako Samorząd Województwa Mazowieckiego nie mamy wielkiego wpływu na to, jak Narodowy Fundusz Zdrowia rozdzieli środki między placówkami. Musimy jednak zadbać o to, aby nasze placówki miały wsparcie finansowe na zakup nowoczesnego sprzętu czy modernizację oddziałów.

Smaczny przepis na święta?

Od zawsze, jak większość mieszkańców Mazowsza, tradycyjnie robię rybę po grecku, barszcz czerwony i bigos.

Dziękuję za rozmowę.

Ryba po grecku wg pani marszałek Elżbiety Lanc

Ryba po grecku to danie, o którym w Grecji nikt zapewne nie słyszał, za to serwowana jest w prawie każdym polskim domu w czasie świąt. Także w moim. Z kuchni śródziemnomorskiej czerpię inspiracje związane z potrawami z ryb i warzyw. Zawsze staram się sięgać po świeże produkty i zachęcam do zrobienia tej potrawy z dobrej ryby – świeżej lub mrożonej.

Składniki: 1 kg filetów białej ryby (np. dorsza, mintaja lub miruny), 1/2 kg marchewki, 200 g pietruszki, 150 g selera, 1 duża cebula, biała część pora, 3 szklanki wrzącej wody

Przyprawy: łyżeczka soli, 3-4 ziarnka ziela angielskiego, 1 listek laurowy, po pół łyżeczki: pieprzu, słodkiej papryki, oregano lub suszonej natki pietruszki, mały słoiczek koncentratu pomidorowego, olej roślinny do smażenia

Wykonanie:

Rybę dokładnie osuszyć ręcznikiem papierowym. Pokroić na kawałki, posypać solą i pieprzem, odłożyć na jakiś czas.

Warzywa obrać i zetrzeć na tarce o grubych oczkach, zalać wrzącą wodą, posolić i gotować przez 15-20 minut. Pod koniec gotowania dodać ziele angielskie i liść laurowy. W międzyczasie rybę obtoczyć w mące i usmażyć.

Odlać pół szklanki wywaru i rozmieszać w nim koncentrat pomidorowy. Cebulę i pora pokroić i zeszklić na oleju, dodać ugotowane warzywa wraz z wywarem oraz koncentrat, wymieszać wszystko i zagotować. Doprawić według własnych upodobań do smaku. Gorące warzywa ułożyć na usmażonej rybie w naczyniu żaroodpornym, ostudzić i schłodzić w lodówce.

Potrawę warto przygotować wcześniej, żeby nabrała smaku.

Smacznego!

 

Lubię rytm ciężkiej pracy – rozmowa z RAFAŁEM RAJKOWSKIM, Członkiem Zarządu Województwa Mazowieckiego

Jak zostaje się marszałkiem najprężniej rozwijającego się regionu – nie tylko w kraju, ale w całej Unii Europejskiej? Czy to determinacja, a może duch sportowej rywalizacji? Jest jakiś przepis?

Chyba nie ma takiego przepisu. Do objęcia takiego stanowiska skłoniło mnie wiele czynników, głównie wcześniejsze doświadczenia zawodowe. Przede wszystkim praca w szkole nauczyła mnie współpracy z ludźmi. Dzięki niej dostrzegłem, z jak wielkimi problemami zmagają się rodziny moich wychowanków. Do podjęcia działalności publicznej skłoniły mnie chęć pomocy potrzebującym, potrzeba pracy na rzecz ludzi oraz zaangażowanie w rozwój regionu, z którego pochodzę. Ponadto chciałem dalej się rozwijać, podnosić kwalifikacje, a także realizować marzenia, nie tylko swoje, ale także pomagać w ich realizacji innym.

Niedawno minęły dwa lata od powołania Pana na funkcję członka zarządu. Czy obejmując tę funkcję, zakładał Pan pewien plan, priorytety? Jakie działania udało się Panu zrealizować? Co szczególnie Pana cieszy?

Objęcie stanowiska członka zarządu było dla mnie czasem wyjątkowym. Oczywiście przez pierwsze tygodnie studiowałem dokumentację, zapoznawałem się ze wszystkimi procedurami i możliwościami. Od samego początku jednak założyłem konkretny plan działania, który w moim odczuciu skutecznie jest realizowany. Mówię tu o rozbudowie dróg, rozwoju kolei czy zakupie taboru. Cieszy mnie również dobra współpraca całego zarządu, która chyba ma szczególny wpływ na skuteczność wykonywania podjętych działań.

Rafał Rajkowski z prezentem na tle choinki, fot. Piotr Waniorek/Żelazna Studio
Rafał Rajkowski, fot. Piotr Waniorek/Żelazna Studio

 

Jest Pan odpowiedzialny za pracę Departamentu Nieruchomości i Infrastruktury (m.in. Wydziału Transportu Drogowego i Kolejowego). Co w tym sektorze zmieni się w najbliższym czasie? Reaktywacja linii kolejowych, uruchamianie nowych połączeń drogowych?

Inwestycje drogowe to jedno z najważniejszych zadań samorządu. Tylko w tym roku na remonty i inwestycje przeznaczyliśmy ponad 436 mln zł i zmodernizowaliśmy tym samym ponad 130 km dróg wojewódzkich. Natomiast w przyszłym roku zamierzamy zmodernizować ponad 140 km dróg. Planujemy też m.in. kolejne etapy robót na drodze 637, przebudowę drogi 733 w Skaryszewie i nr 626 w Sypniewie, rozbudowę drogi nr 618 Gołymin – Wyszków oraz nr 722 w Jazgarzewie, a także budowę drogi nr 694. Na te inwestycje zamierzamy przeznaczyć ponad 630 mln zł. Będzie to największa pula na drogi wojewódzkie w naszej historii.

Dobre drogi to także bezpieczeństwo. Jak Zarząd Województwa Mazowieckiego dba o nas?

Dzieje się to na wielu płaszczyznach. Współpracujemy m.in. ze służbami mundurowymi (policją, strażą pożarną, strażą miejską), m.in. współfinansując zakup potrzebnego sprzętu. Samorząd posiada magazyn środków potrzebnych chociażby w razie klęski żywiołowej, np. w przypadku powodzi – worki, piach itp. Wraz ze zmianą przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym Samorząd Województwa Mazowieckiego w porozumieniu z Wojewódzkimi Ośrodkami Ruchu Drogowego rozpoczął w 2014 r. kampanię społeczną „Jesteś widoczny, jesteś bezpieczny”. Podczas kampanii młodzież nie tylko otrzymuje elementy odblaskowe dla siebie i najbliższej rodziny, ale przede wszystkim zdobywa wiedzę o zasadach udzielania pierwszej pomocy, dowiaduje się, w jaki sposób poruszać się po drodze, aby zadbać o bezpieczeństwo swoje i pozostałych uczestników ruchu. Pamiętamy również o bezpieczeństwie mieszkańców Mazowsza w okresie letnim. Już od 2009 r. przed okresem wakacyjnym Samorząd Województwa Mazowieckiego wraz z Komendą Stołeczną Policji i Komendą Wojewódzką Policji w Radomiu zaznaczają niebezpieczne zbiorniki wodne specjalnymi tablicami ostrzegawczymi „Czarny punkt wodny”. Są nimi oznakowane te miejsca, w których do tej pory dochodziło do największej liczby utonięć czy to z racji niebezpiecznych wirów, ukształtowania dna czy też brawury kąpiących.

ciąg dalszy rozmowy z Rafałem Rajkowskim
W ostatnim czasie zostało podpisanych przez Pana kilka umów o dofinansowanie projektów. Proszę powiedzieć, czy któryś z nich jest dla Pana szczególnie ważny, bliski i kibicuje Pan jego realizacji?

Każda umowa, którą podpisujemy, jest dla mnie bardzo ważna. Zarówno dzięki poprzedniej (RPO WM 2007-2013), jak i obecnej perspektywie (RPO WM 2014-2020) w subregionie radomskim realizowanych jest wiele inwestycji, które nie byłyby możliwe bez wsparcia Funduszy Europejskich. Podstawą do otrzymania środków jest nie tylko dobry pomysł czy właściwie wypełniony wniosek o dofinansowanie, ale również chęć zmiany i poprawy jakości życia mieszkańców Mazowsza. Ostatnią umową, która szczególnie utkwiła w mojej pamięci, jest projekt renowacji kamienicy Deskurów na radomskim rynku, który złożyło Miasto Radom. Umowa opiewała na kwotę 23,1 mln zł. To niezwykle ważna inwestycja, ponieważ od jakiegoś czasu władze Radomia dokonują wszelkich starań, aby poprawić wygląd rynku. Jest to natomiast proces bardzo powolny i długi z powodu m.in. braku środków finansowych, a zastrzyk milionowych funduszy jest ogromnym wsparciem.

Co szczególnie chętnie pokazuje Pan na Mazowszu swoim znajomym, przyjaciołom? Czy jest wśród tych miejsc projekt współfinansowany z Funduszy Europejskich (RPO WM)?

Stolicą kulturalną i turystyczną Mazowsza jest niewątpliwie Warszawa, przede wszystkim ze względu na bogatą i różnorodną ofertę. Organizowane tutaj festiwale, koncerty i inne wielkie wydarzenia są na światowym poziomie i każdego roku przyciągają miliony turystów. Dla mnie wciąż nieodkryte na Mazowszu jest moje rodzinne miasto Radom. Znajduje się tam wiele interesujących zabytków, atrakcji turystycznych i kulturalnych, takich jak: Muzeum Wsi Radomskiej czy Mazowieckie Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia”, które są współfinansowane z funduszy unijnych. Warto odwiedzić także Muzeum im. Jacka Malczewskiego, które cieszy się ogromną popularnością wśród turystów, Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku czy Puszczę Kozienicką z Królewskimi Źródłami. Przydatny w zwiedzaniu atrakcji Radomia jest zintegrowany cyfrowy bilet uprawniający do wejścia do sześciu placówek kulturalnych miasta. Warto zaznaczyć, że Radom jest organizatorem jednej z największych imprez lotniczych w Europie – pokazów Air Show.

Fascynującym miastem jest także Płock. Dawna stolica Księstwa Mazowieckiego posiada liczne zabytki, m.in. Muzeum Mazowieckie, które korzysta ze wsparcia funduszy unijnych i ma ciekawą ofertę kulturalną.

Z kolei Siedlce słyną z obrazu El Greca oraz turystyki kulinarnej. Mazowiecka Micha Szlachecka oraz XIX-wieczna Osada Fabryczna w Żyrardowie uznane zostały przez Komisję Europejską za jedną z najważniejszych destynacji turystycznych w Europie.

Polecając znajomym miejsce na weekendowy wypad, nie zapominam również o wciąż zaskakujących miejscach w Ciechanowie czy Ostrołęce, ofercie Jeziora Zegrzyńskiego czy Kampinoskiego Parku Narodowego. Staram się zareklamować całe Mazowsze jako region i serce Polski.

Rafał Rajkowski z bombkami na tle choinki, fot. Piotr Waniorek/Żelazna Studio
Rafał Rajkowski, fot. Piotr Waniorek/Żelazna Studio

 

Był Pan m.in. wiceprezydentem Radomia. Nadal należy Pan do zarządu Lokalnej Organizacji Turystycznej Południowego Mazowsza. Pana serce zostało na południowym Mazowszu?

Warto pielęgnować patriotyzm lokalny. Osobiście jestem ze swoim regionem bardzo mocno związany, dlatego cieszę się, że mogę pracować na rzecz tego regionu. Analizuję problemy południowego Mazowsza z punktu widzenia mieszkańca tamtego regionu, abym mógł potem zaproponować rozwiązanie, które dla tej części jest najbardziej korzystne.

Zna Pan potrzeby i oczekiwania mieszkańców południowego Mazowsza. Czy lokalny patriotyzm pozwala Panu zachować obiektywne spojrzenie na plany rozwoju i inwestycji dla całego Mazowsza?

Oczywiście! W ostatecznym rozrachunku, podejmując decyzję, patrzymy na region globalnie i staramy się równomiernie dzielić środki. Dzięki wszelkim analizom, dyskusjom oraz negocjacjom Mazowsze jest regionem o mocno rozwiniętej infrastrukturze, kulturze, a także opiece medycznej. A będzie jeszcze lepiej!

Jaka dyscyplina sportowa najbardziej przypomina Pana zmagania zawodowe?

Zdecydowanie taniec. Od najmłodszych lat fascynowałem się tą dziedziną sportu, dlatego też zapisałem się do formacji „Akant”, gdzie specjalizowałem się w tańcach latynoamerykańskich. „Akant” to wielokrotny mistrz Polski, wicemistrz Europy, z którym zdobyliśmy również światowe sukcesy. Po części tę dyscyplinę sportu wspominam jako doświadczenie zawodowe, ponieważ ukończyłem choreografię i prowadziłem zajęcia. Sam taniec nauczył mnie dyscypliny, wytrwałości w osiąganiu zamierzonych celów. Dzięki temu lubię rytm ciężkiej pracy.

Po całym dniu spędzonym w pracy, gdy kończą się rozmowy na szczycie, gdy milknie służbowy telefon, jak Pan regeneruje siły? Jak spędza Pan czas wolny?

Każdą wolną chwilę spędzam z moją wspaniałą rodziną. Zabieram ją do najciekawszych zakątków południowego Mazowsza, np. pięknego Szydłowca lub do Muzeum Wsi Radomskiej, gdzie możemy spróbować wspaniałej regionalnej kuchni. Gdy pogoda dopisuje, staram się również spędzać czas aktywnie, głównie na rowerze.

Rafał Rajkowski ubiera choinkę, fot. Piotr Waniorek/Żelazna Studio
Rafał Rajkowski, fot. Piotr Waniorek/Żelazna Studio

 

Studiował Pan na Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie i był nauczycielem wychowania fizycznego. Czy sport zawsze był dla Pana ważną częścią rozwoju zawodowego i osobistego?

Od najmłodszych lat interesowałem się sportem, głównie tańcem. Jako młody chłopak chciałem nawet zostać właśnie instruktorem tej dziedziny sportu. Jak już wcześniej wspomniałem, taniec nauczył mnie wytrwałości, odwagi i zapału do pracy. Wykształcił we mnie także motywację do osiągania zamierzonych celów i zdobywania coraz większych sukcesów. Natomiast praca w szkole sprawiała mi niesamowitą frajdę i satysfakcję, że możemy kogoś czegoś nauczyć. Siedmioletni etap pracy w szkole nauczył mnie kreatywności, ponieważ dzisiejsza młodzież jest wymagająca, więc za każdym razem musiałem wymyślać zajęcia, które uczniów zainteresują. Bardzo miło wspominam pracę w szkole i myślami chętnie do niej wracam.

Dziękuję za rozmowę.